Eurasia Motor, europejski dystrybutor chińskiej marki Great Wall Motor, ma kłopoty ze zrealizowaniem zamówień z powodu braku pojazdów. Pierwsza dostawa 360 Hoverów dotarła do Włoch w sierpniu ubiegłego roku, a pierwsze egzemplarze trafiły do 90 punktów dilerskich. Ubiegłoroczna dostawa pickupów Deer została wstrzymana, ponieważ miały zostać zastąpione przez nowocześniejszy model Wingle. Importer czeka także na silniki diesla dla tych modeli, ponieważ mają one strategiczne znaczenie na rynku europejskim.
Kolejna dostawa obydwu modeli (w tym 201 Hoverów) opuściła Chiny pod koniec czerwca, ale do momentu odbioru Eurasia nie ma żadnego pickupa, ani specyfikacji cenowej, które mogłaby przekazać dilerom. Przykładowo, mieszcząca się w północnych Włoszech (Piedmont) grupa dilerówr IFAS Group, sprzedała do tej pory 25 sztuk Hovera, ale wg. szefa spółki Nicola Loccisano, sprzedaż mogła być dwukrotnie wyższa. Tylko 12 z nich zostało dostarczonych klientom.
Dla przypomnienia pierwsze prognozy Eurasia Motor mówiły o sprzedaży 10 - 12 tys. sztuk modeli Great Wall Motor w okresie trzech lat.
IFAS posiada tylko 8 własnych egzemplarzy, które służą jako pojazdy prezentacyjne i testowe. Średnia cena sprzedanych modeli wynosi 22 500 euro. Dilerzy mają 15 marżę na każdym modelu, co pozwala im bezproblemową sprzedaż z 5-procentowym upustem. Najtańsza wersja Hovera kosztuje we Włoszech 19 600 euro. Loccisano uważa, że IFAS Group potrzebuje co najmniej 250 sztuk modeli Great Wall Motor każdego roku. Spółka rozmawia także z innymi chińskimi producentami, ale Chery Automobile i Geely Automobile czekają na nową generację pojazdów, który mogłyby rywalizować w Europie.
W planach spółki była też sprzedaż Brilliance BS6, ale we Włoszech trójbryłowe sedany z silnikiem benzynowym nie cieszą się dużą popularnością. Klienci przeważnie wybierają kombi z silnikiem wysokoprężnym.
Źródło: Automotive News (Luca Ciferri)
Źródło: Autochiny (zdjęcia)