Landwind X-Pedition


Marka: Landwind
Model: X-Pedition
Galeria zdjęć




Pierwsze egzemplarze chińskich samochodów terenowych Landwind dotarły do Europy, 7 lipca 2005 roku. Pięcioletnią wyłaczność na sprzedaż chińskich aut w 27 krajach Europy uzyskał holender Peter Bijvelds. Jego firma dokonywała nieznanych modyfikacji w sprowadzanych pojazdach, tak aby mogły one sprostać surowym przepisom europejskim dotyczącym czystości emisji spalin. W Polsce ich dystrybucją zajmuje się spółka Landwind Polska, z siedzibą w Mogilnie w Wielkopolsce.

Oferta importera obejmuje trzy silniki: 2.0 (114 KM) , 2.4 (125 KM), 2.8TD (92 KM) . Silniki benzynowe to stare konstrukcje Mitsubishi, które na początku lat 90-tych były montowane m.in. w vanach przeznaczonych na rynek europejski. Turbodiesel o poj. 2.8 litra (92 KM) pochodzi od Isuzu - przez krótki okres na przełomie lat 80 i 90-tych napędzał terenowy model Trooper, ale szybko został zastąpiony mocniejszą i nowocześniejszą jednostką o poj. 3 litrów. Za przeniesienie napędu odpowiada 5-biegowa manualna przekładnia. Jak przystało na terenówkę, samochód wyposażony jest w dołączany napęd na przednie koła i reduktor, ale żeby skorzystał z jego "dobrodziejstw" trzeba niestety ręcznie zablokował przednie piasty.

Nadwozie Landwinda do złudzenia przypomina Opla Fronterę i Isuzu Rodeo - modele, które powstały w wyniku współpracy GM i Isuzu (od 1971 roku). Samochód jest jednak nieznacznie większy od - nie produkowanych już - bliźniaków: długość 4 745 mm (+92 mm), szerokość 1 800 mm, wysokość 1 750 mm. Rozstaw osi wynosi 2 760 mm (+58 mm). Wyposażenie standardowe obejmuje automatyczną klimatyzację (z chińskimi krzaczkami), radioodtwarzacz z CD, elektryczną regulację szyb i lusterek, tylne czujniki parkowania oraz centralny zamek z pilotem. Za dopłatą można otrzymać elektryczne okno dachowe, zmieniarę płyt CD (x6) i kolor metalik.

Bezpieczeństwo to najsłabsza strona chińskiej terenówki, o czym dobitnie świadczą fatalne wyniki testów zderzeniowych przeprowadzonych przez niemiecką organizacją ADAC. Ich rezultat okazał się najgorszy w ponad 20-leniej historii tej organizacji. Podczas zderzenia czołowego przy prędkości 64 km/h nastąpiła całkowita deformacja przedniej części kabiny pasażerskiej, a montowana seryjnie poduszka powietrzna kierowcy nie zagwarantowała żadnego zabezpieczenia podczas tej próby. Wg. ADAC kierowca ma znikome szanse na przeżycie - wynik to 1 punkt na 16 możliwych do zdobycia. Nieco lepiej Landwind "zniósł" w badaniach zderzenia bocznego przeprowadzanego przy prędkości 50 km/h - 12 punktów na 16 oraz za ochroną dzieci - 39 na 49 punktów. Dla przypomnienia oryginalna Frontera w 2002 roku uzyskała w testach EuroNCAP 3 gwiazdki na 5 możliwych (EuroNCAP nie testował jeszcze Landwinda).

Landwind Europe sprzedało 100 pojazdów w Holandii, zanim opublikowano katastrofalne wyniki testów zderzeniowych. Po tym wydarzeniu, niemieccy dilerzy Opla, którzy wprowadzili „chińczyka” do swojej oferty, nie znaleźli ani jednego nabywcy. W odpowiedzi na szereg zarzutów o jakość wykonania, Landwind został poddany pierwszej modernizacji (w produkcji o 2003 roku) i w nowej wersji nazwanej X-Pedition został zaprezentowany na Salonie w Paryźu jesienią 2006 roku. Samochód będzie początkowo oferowany właśnie we Francji. Jak zapewniła Elisabeth Young - prezes spółki Asie Auto, francuskiego dystrybutora Landwinda - pod koniec roku samochód otrzymał homologację, co umożliwiło mu liczne modyfikacje wprowadzone w ostatnim czasie. W planach głównego importera - Petera Bijveldsa - jest zastąpienie starej jednostki z Isuzu (poj. 2.8 litra), nowym silnikiem o poj. 2.5 litra, który spełnia normę EURO 4. Jego produkcją zajmuje sie włoska firma VM Motori. Rosnący popyt SUV-y sprawił, że w dystrybucję auta chcą się także włączyć byli dilerzy samochodów MG Rover z Francji, Hiszpanii i Portugalii. Landwind Europe szuka także dilerów we Włoszech.

Ostatnie wiadomości o Jiangling Landwind: