Niepewny los chińskich producentów w Rosji

Ostatnie rozporządzenie rosyjskich władz rozbiło nadzieję chińskich producentów na ekspansję w Rosji. Ministerstwo Przemysłu i Energii zdecydowało się na tymczasowe zawieszenie pozwoleń na wszystkie projekty dotyczące montażu samochodów chińskich, argumentując priorytetowe traktowanie producentów z "bardziej dojrzałą" technologią. Uznani producenci, tacy jak VW czy Nissan, bez problemu realizują swoje wcześniejsze założenia.

Firmy, które najbardziej odczują skutki tej decyzji to Great Wall Motor, Zhongxing Automotive, Lifan Group oraz Beijing Auto Holdings. Cztery wymienione koncerny zamierzały zainwestować w nowe fabryki łącznie 380 mln USD, w wyniku czego miało powstawać rocznie 230 000 aut. Rosyjski władze ponownie przeglądnęły cztery projekty i umowy wstępne, które zostały zawiązane przed nowym rozporządzeniem. I chociaż producenci z Chin nie usłyszeli absolutnego "NIE", ewentualne decyzje zostaną na pewno przesunięte w czasie.

"Rosja czerpie zyski z importu opierając stawki celne na poziomie emisji spalin. Dla silników o poj. 2 litrów podatek wynosi 4 000 USD, dodatkowe 2 000 USD pochłaniają koszty transportu, a to z kolei bardzo uszczupla zyski chińskich eksporterów" - tłumaczy Pang Jinzhu, główny menadżer departamentu sprzedaży Great Wall Motor na Rosję. "Tylko lokalizacja produkcji na miejscu pozwoli obniżyć koszty" - dodaje Jinzhu, podkreślając że nowa decyzja powstała głównie z obawy o bardzo konkurencyjne ceny chińskich produktów. Wiadomo też, że budowa fabryk w Rosji może mieć strategiczne znaczenie dla ekspansji w Europie Zachodniej.

Automotive News podkreśla jednak, że producenci samochodów chińskich będą bardzo powoli odnosić sukcesy, ponieważ muszą znaleźć niszę rynkową. Japończycy zdobyli Europę dobrą jakością i ekonomią, a Koreańczycy niską ceną. Chińczycy natomiast mają tylko jeden atut, cenę, przy czym jakość ich produktów jest bardzo niska.

Źródło: china.org.cn
Źródło: Automotive News